Lepienie bałwana

Daniel zabrał swoją dziewczynę na zimowy spacer. Mieli lepić bałwana jednak już po utoczeniu pierwszej kuli strasznie zmarzli. Postanowili ogrzać się w opuszczonej altance. Zaczęli wsuwać zmarznięte ręce pod swoje bluzki. Szybko atmosfera stała się na tyle gorąca, że pozbyli się swoich kurtek i zrobili z nich posłanie. Daniel położył się na plecach i nadział dziewczynę na swojego sztywnego fiuta. Laska ujeżdżała go jak szalona dysząc przy tym niezwykle głośno. Niestety nie zgodziła się na lodzika z połykiem. Chłopak musiał zadowolić się wytryskiem na pośladki swojej lubej. Bałwan nigdy nie powstał.